Informację o numerze PKD dla działalności gospodacrczej znajdą Państwo na podstronie: Klasyfikacja PKD
Meta Tagi
biznesplan zakładanie firmy dotacje z urzędu dotacje z UE pomysły na biznes własna firma przedsiębiorczość forma opodatkowania zysk
Reklama
Pomysł na biznes, biznes plan, własna firma, działalność gospodarcza
Jeśli nie przychodzi Ci do głowy żaden pomysł na biznes to dobrze trafiłeś, bo ten portal jest właśnie dla Ciebie. Znajdziesz tutaj pomysł na biznes oraz biznes plan dopasowany do twoich możliwości, uzyskasz również informacje jak rozpocząć własny biznes oraz otrzymać dotacje. Jeśli potrzebujesz informacji jak założyć przedsiębiorstwo zapoznaj się z naszymi artykułami. Zapraszamy także do dzielenia się z nami swoimi spostrzeżeniami, a także do publikowania swoich pomysłów, które na pewno będą pomocne innym osobom, które chcą założyć działalność gospodarczą i prowadzić własny biznes.
Znacie jakieś fajne dowcipy , powiedzenia piszcie
Mąż i żona oglądają zagraniczny program psychologiczny o skrajnych emocjach. W pewnym momencie odzywa się mąż:
- Kochanie, to wszystko stek bzdur. Założę się, że nie jesteś w stanie powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie szczęśliwym i smutnym w tym samym czasie.
- Masz największego penisa wśród własnych kumpli.
HE he
Mąż pyta się żony blondynki:
- Kochanie... Dlaczego masz jedną skarpetkę zieloną a drugą niebieską?
- Nie wiem... A najdziwniejsze jest to, że mam jeszcze jedną taką parę...
Blondynka, która słabo zna się na komórkach dzwoni do znajomego:
- Cześć Kasia - odbiera znajomy.
- A skąd wiesz że to ja?
- No przecież widzę.
- O Jezu, a ja nie ubrana jestem.
Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!
Na to dziecko :
-...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach
Drzwi teściowej otwiera zięć i w drzwiach pyta:
-Na ile mamusia tym razem do nas przyjechała?
-A, na tyle aż wam się nie znudzę.
-To mamusia nawet nie wejdzie?
Czy ktoś wie, dlaczego dobra teściowa jest
na 102 ?
Nikt !!!
100 metrów odległości od Ciebie i 2 pod ziemią.
Chłopak odprowadza dziewczynę późnym wieczorem do domu.
Przed bramą po ostatnim buziaczku, nagle mówi do niej :
- Słuchaj, chodzimy ze sobą już cztery miesiące. Chodź na pół godzinki do mnie. Mam wolna chatę...
- Nie mogę... - odpowiada panna.
- Chodź proszę, proszę, proszę...
- No dobrze, ale muszę na trzy minutki wpaść do domu i powiedzieć
rodzicom, że wrócę później.
- Dobrze, tylko się pośpiesz ! - zgadza się radośnie chłopak.
Dziewczyna wbiega do klatki, po trzech minutach wraca, całuje chłopaka i mówi:
- No to chodźmy...
W tym momencie otwiera się z trzaskiem okno jej mieszkania, wychyla się ojciec i wrzeszczy:
- Zośka, do jasnej cholery! Nasrać to nasrałaś, a wodę to kto spuści?!
Idzie Jasiu z mamą przez miasto i widzi starego dziadka
-Cześć - mówi Jasiu
-Jasiu nie mówi się cześć tylko dzień dobry - zwraca mu uwagę mama
Idzie dalej i widzi zakochaną parę całującą się na ławce i mówi:
-Dzień dobry
-Jasiu nie mówi się dzień dobry tylko "O jaka piękna zakochana para"
Idzie dalej i widzi faceta, któremu wkręcił się rower w drzwi
-O jaka piękna zakochana para - mówi Jasiu
-Jasiu nie mówi się o jaka piękna zakochana para tyko "Dzień dobry czy pomóc panu"
Idzie dalej i widzi faceta sikającego pod drzewo i mówi:
-Dzień dobry czy pomóc panu
-Nie! Sam sobie poradzę - mówi speszony facet
Górale spotkali się przy piwie, a ponieważ jeden z nich niedawno się ożenił, to padło pytanie jak mu poszło w noc poślubną.
- Ano, normalnie. Jak weszliśmy do sypialni to się od razu się rozebrałem, żeby se psiakrew nie pomyślała, że się jej wstydzę. Potem dałem jej mocno w gębę, żeby sobie nie pomyślała, że jej się boję. Na sam koniec sam się zaspokoiłem, żeby se psiakrew nie pomyślała, że jej potrzebuję.
Jasiu zawsze odzywał się brzydko i wyzywał koleżanki. Pewnego dnia, zanim jeszcze Jasiu przyszedł, Pani mówi do dziewczynek:
-Jeżeli Jasiu Was obrazi, lub powie coś nie przyzwoitego to wszystkie wyjdźcie z sali.
Po kilku minutach wpada Jasiu i krzyczy:
-EEEEE, burdel budują za rogiem!
Wszystkie dziewczynki wychodzą z klasy a Jasiu na to:
-Gdzie, k***y, dopiero fundamenty kładą.
dasdasdsadas
Obserwowałem jak mój pies przez dziesięć minut kręcił się za własnym ogonem. Ech, durne psy, głupie, żałosne stworzenia, tak łatwo potrafią zająć się czymś bzdurnym.
Dziesięć minut patrzyłem.
Spotykają się dwaj koledzy. Pierwszy z nich zagaduje:
- Wyglądasz na wypoczętego i zadowolonego z życia. Jesteś na urlopie?
- Ja nie, ale mój szef tak...